T-Balancer to urządzenie godne uwagi i polecenia osobom które chciały by wyciszyć swój komputer, a z różnych przyczyn nie mogą wykorzystać chłodzenia wodnego. Montaż, instalacja oraz konfiguracja nie zajmują zbyt wiele czasu, a nawet mało doświadczony użytkownik powinien z tym wszystkim poradzić sobie w maksymalnie 30 minut. Dalsza praca urządzenia nie sprawia żadnych problemów i nie wymaga już specjalnej obsługi. Dzięki przechowywaniu konfiguracji w pamięci wewnętrznej, nie będziemy musieli go ponownie konfigurować po reinstalacji systemu. Również dzięki zapisywaniu w ten sposób konfiguracji, urządzenie pracuje według zadanych kryteriów, i to obojętnie od używanego przez użytkownika systemu operacyjnego. Na wyróżnienie zasługuje tu kilka rzeczy, między innymi spełnienie swojej funkcji w 100% oraz wyposażenie, które jest w pełni kompletne i nie zmusza użytkownika do zakupu dodatkowych akcesorii. Oprócz bardzo dobrej pracy i bogatego zbioru dodatków, wyróżnić należy tu interesujący design i wysoką jakość wykonania.

 
 
"TBAN-SL4 jest to pierwszy kontroler na polskim rynku, który umożliwia sterowanie wentylatorami z poziomu naszego Windowsa. Sam kontroler miałem u siebie tylko jeden dzień i wad żadnych znaleźć nie mogłem. Umożliwia wszystko to co powinien mieć każdy kontroler. Regulacja ręczna z poziomu Windowsa, regulacja automatyczna bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony procesora. Oznacza to że procesor zajmuje się obrabianiem danych nam potrzebnych i nie zajmuje się w ogóle pracą wentylatorów. Sam kontroler polecam wszystkim tym, którzy chcą wyciszyć swój komputer poprzez regulację obrotów wentylatorów. A jednocześnie chcą aby kontroler sam to robił. Dobrym pomysłem jest umieszczenie TBAN-a w serwerach, które pracują cała dobę a obciążone faktycznie są tylko przez kilka godzin (małe firmy). Ważne jest również że producent udostępnił część kodu programu odpowiedzialnego za komunikację kontrolera z komputerem przez co umożliwia pisanie własnego oprogramowania dla tego kontrolera. Jedynie w mojej ocenie odjąłem pół punktu za użyte układy do pomiaru temperatury. No i pozostała cena, która niestety ma wynosić około 300 zł."

"Z racji że siła tkwi w szczegółach to może trochę o nich. Bardzo brakowało na rynku produktu o tak dużych możliwościach konfiguracji. Jego cena jest dość wysoka ale tego można było się spodziewać. W końcu nie ma nic za darmo. Ja jestem bardzo mile zaskoczony. Dużą zaletą jest fakt że nawet po odłączeniu kabla usb kontroler dalej pracuje. Miałem okazje to dostrzec gdyż jeden z dwóch kontrolerów jakie dostałem miał nienajlepsze gniazdo usb (myślę ze to wada tego konkretnego modelu). Jak dla mnie, i to mimo że nie jestem fanem świecidełek, brak tu seryjnego wyświetlacza. Cieszy fakt ze w kolejnej wersji oprogramowania przewidziano wyśwwietlacz. Niestabilność całej konstrukcji kilka razy mnie zdenerwowała. Jednak jestem w stanie polecić to urządzenie z całego serca gdyż takich możliwości nie ma żaden inny kontroler."

 

"Przy coraz szybszych procesorach, wydzielających ogromne ilości ciepła, dobre chłodzenie to podstawa. Jednak czy nasz proc cały czas chodzi na najwyższych obrotach. Co zrobić, gdy zostawiamy PC-ta włączonego na noc, wykorzystując ułamek jego mocy obliczeniowej, a cooler jak warczał tak warczy. A co powiedzą osoby wykorzystujące dodatkowe wentylatory do wyrzucania gorącego powietrza z obudowy ? Przecież spać jakoś trzeba, a warczący komp stojący przy łóżku może to skutecznie utrudnić. Jeśli nie mamy kaski na chłodzenie wodne, lub ten rodzaj zbijania temperatury nie wydaje nam się zbyt bezpieczny, czy nawet odpowiedni dla naszego komputera, warto zastanowić się nad zakupem kontrolera obrotów."